Więcej grupowych zwolnień w 2018 roku


Rynek pracy nie jest taki różowy, jak mogłoby się wydawać. W ubiegłym roku pracodawcy zgłosili zamiar rozstania się w trybie zwolnień grupowych z ponad 30 tys. pracowników. To o prawie 13 proc. więcej niż w roku poprzednim – wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Redukcje etatów dotyczą przede wszystkim finansów, handlu czy sektora budowlanego. 

– Wzrost liczby pracowników zgłoszonych do zwolnienia w trybie zwolnień grupowych dotyczy tylko specyficznych branż, a nie całej gospodarki. Większość przedsiębiorstw raportuje raczej problemy ze znalezieniem pracowników o odpowiednich kwalifikacjach – uspokaja Wiktor Wojciechowski ze Szkoły Głównej Handlowej w „Gazecie Prawnej”.

– W ostatnich latach pracodawcy wielokrotnie zwracali uwagę nie tylko na rosnące koszty zatrudnienia, lecz także na trudności z pozyskaniem i utrzymaniem w zatrudnieniu pracowników. To mogło spowodować przyspieszenie w niektórych firmach podjęcia decyzji o zmianie modelu biznesowego i wprowadzeniu większej automatyzacji – uważa Monika Fedorczuk z Konfederacji Lewiatan. Zaznacza, że dla części pracodawców bodźcem do zgłoszenia planów w zakresie zwolnień grupowych mogły być informacje o zmieniającej się liczbie zamówień, a co za tym idzie – obawie dotyczącej konieczności dostosowania wielkości produkcji do zapotrzebowania zgłaszanego przez rynek. – Wzrost liczby zgłoszeń mógł wynikać również ze zmiany podejścia i kierunku interpretacji przepisów ustawy o zwolnieniach grupowych. Obecnie zgłoszenie może dotyczyć wypowiedzenia warunków pracy i płacy, które mimo zasygnalizowania zamiaru nie muszą się kończyć zwolnieniami pracowników – twierdzi Fedorczuk.

To jednak dane historyczne. Bardziej interesujące jest, co czeka nas w 2019 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three + five =