Problemem nauczycieli są za niskie płace


W sobotę Dzień Edukacji Narodowej. Dorota Schmatolla, przewodnicząca sekcji krajowej oświaty w ZZ Kontra, mówi o najważniejszych problemach zawodowych tego środowiska, o obawach nauczycieli. związanych z reformą oświaty i niekorzystnych zmianach w przepisach emerytalnych.

 

– Ilu mniej więcej członków ma Kontra w szeroko rozumianej oświacie?

– Ogólnie w naszej sekcji branżowej jest ok. 560 członków, z tego 140 jest w największej z naszych komisji – Miejskiej Komisji Zakładowej Pracowników Oświaty w Dąbrowie Górniczej. Taka ilość członków tej komisji wynika zapewne z tego, że to właśnie w Dąbrowie Górniczej powstała pierwsza komisja oświaty pracowników ówczesnego Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych.

– Jakie główne problemy pracownicze są teraz dla tego środowiska najważniejsze? Czy to bardziej np. podwyżki płac, zmiany siatki godzin, kwestie emerytalne, Karta Nauczyciela?

– Głównym problemem środowiska oświatowego są przede wszystkim niskie płace. Nauczyciel o najwyższym możliwym stopniu awansu zawodowego – nauczyciel dyplomowany – posiadający tytuł magistra z przygotowaniem pedagogicznym otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 3140 zł brutto i dodatek za wysługę lat (najniższa stawka dodatku stażowego to 4% po czterech latach pracy a maksymalna wysokość dodatku stażowego to 20% wynagrodzenia zasadniczego bez względu na rzeczywiście przepracowane lata). Jak to wygląda wobec przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w/g GUS, które np. w II kwartale 2017 wynosiło 4 221 PLN a płaca minimalna 2 000 PLN? Może lepiej tego nie porównywać, gdyż tak naprawdę nie można porównywać pracy nauczyciela z pracą urzędnika, kadry zarządzającej czy pracownika fizycznego.

Kto nigdy nie pracował w szkole z uczniami, ten nigdy nie zrozumie, że ten zawód łączy z sobą wiele innych zawodów: nauczyciel – prowadzenie lekcji, pracownik fizyczny – przygotowanie pomocy dydaktycznych i pracowni do zajęć, kancelista – korespondencja z dyrekcją i rodzicami, mediator – rozwiązywanie konfliktów w zespole uczniowskim, psycholog – motywowanie uczniów do nauki, menedżer – organizacja wycieczek i wyjazdów, urzędnik – prowadzenie dokumentacji szkolnej itd. Do tego wymagane jest stałe doskonalenie zawodowe, zdobywanie nowych umiejętności pedagogicznych, studia podyplomowe, aby zachować etat ucząc dwóch lub więcej przedmiotów. Czy nauczyciel będąc tak wszechstronnym pracownikiem nie zasługuje na godne wynagrodzenie za swoją pracę?

Kwestie emerytalne to kolejna sprawa budząca duże emocje w naszym środowisku. Niestety poprzedni rząd, zmieniając ustawę emerytalną, nie wziął pod uwagę nauczycielskich praw nabytych. Pozbawiono nauczycieli przywileju przejścia na emeryturę w wieku 55 lat po przepracowaniu ogółem 30 lat a „z kredą przy tablicy” 20 lat. Nie zastosowano, tak jak w przypadku służb mundurowych, daty wejścia w życie zmiany ustawy, jako daty granicznej, która pozwalałaby nauczycielom zatrudnionym przed ta datą na skorzystanie z przywileju wcześniejszego przejścia na emeryturę. Zabrano nam ten przywilej nie zastanawiając się nad tym, że olbrzymie obciążenie psychiczne w pracy nauczyciela (porównywane do obciążenia psychicznego pilota samolotu pasażerskiego), ma olbrzymi wpływ na jakość wykonywanej pracy – ciągły stres wpływa niekorzystnie zarówno na proces nauczania jak i na zdrowie psychiczne i fizyczne nauczyciela.

– Czy obecna reforma oświaty budzi obawy naszych związkowców? Czy docierają do Pani sygnały np. o utracie pracy przez nauczycieli?

– Reforma oświaty budzi oczywiście obawy naszych członków. Wielu z nich, tylko dzięki szczególnej ochronie stosunku pracy, zachowało swoje etaty. Niestety odbyło się to kosztem innych nauczycieli, którzy takiej ochrony nie mieli. Wielu nauczycieli straciło pracę i docierają do nas takie sygnały. Zdarzają się również sytuacje, że nauczyciel aby „uzbierać” etat pracuje w kilku szkołach mając w każdej z nich po 2 – 3 godziny zajęć. Proszę sobie wyobrazić podróżowanie przez zatłoczone samochodami miasta jeżdżąc od jednej szkoły do drugiej. Ile godzin taki nauczyciel poświęca na dojazdy? A wymaga się efektywnej i skutecznej pracy oraz pozostawania do dyspozycji dyrektora w sumie przez 22 godziny w tygodniu. Jak to pogodzić? To jest obecna rzeczywistość pracy wielu nauczycieli.

– Czy generalnie popiera Pani ten kierunek zmian w oświacie?

– Sama zmiana systemu oświaty nie jest zła, tylko powinna być wprowadzona ewolucyjnie a nie rewolucyjnie, jak to ma miejsce obecnie. Trzeba było dać czas zarówno organom prowadzącym jak i samym szkołom na przygotowanie się do takich zmian. Sądzę, że tą reformą powinny być objęte najwcześniej dzieci będące obecnie w klasie trzeciej. Te roczniki uczniów, bo są to dwa roczniki dzieci, które rozpoczęły naukę jako sześcio- i siedmiolatki, mogłyby już kończyć ośmioklasową szkołę podstawową. Biorąc pod uwagę obecny pośpiech, w jakim były przygotowywane nowe podstawy programowe, wydłużenie wejścia w życie reformy oświaty dałoby możliwość przemyślenia i przedyskutowania projektów podstaw programowych dla szkoły podstawowej i dla szkół ponadpodstawowych. Obecne podstawy programowe to jeden wielki bubel. Pośpiech zazwyczaj jest złym doradcą!

– Czy fakt, że jesteśmy w OPZZ, podobnie jak ZNP, jakoś utrudnia nam teraz czytelne funkcjonowanie w szkołach?

– Wstąpienie naszego związku do OPZZ nie wpłynęło jakoś szczególnie na funkcjonowanie związku w szkołach. Ogólnie jest tendencja, aby wszystkie związki, skupiające pracowników oświaty, zaczęły wreszcie z sobą współpracować – przecież walczymy o to samo – o prawa nauczycieli do godnego życia i dobrych warunków pracy. W wielu ośrodkach miejskich współpraca pomiędzy ZNP i Kontrą układa się całkiem dobrze. Oczywiście są i wyjątki od tego schematu, ale i tutaj w kluczowych kwestiach staramy się uzyskać jak najlepsze efekty współpracy międzyzwiązkowej.

– Gdyby ktoś zwrócił się do Pani z pytaniem, czy warto w swojej szkole założyć komisję zakładową Kontry, co by mu Pani odpowiedziała?

– Odpowiadam, że oczywiście warto. Mamy wtedy wpływ na sprawy pracownicze, opiniujemy kwestie dysponowania Zakładowym Funduszem Świadczeń Socjalnych – członkowie związków zawodowych są zapraszani do uczestniczenia w tzw. komisjach socjalnych, które są ciałem doradczym dla dyrektorów placówek w kwestiach rozdysponowania środków z ZFŚS, opiniujemy arkusze organizacyjne placówek (zawierają ilość godzin pracy -godziny etatowe i rodzaj prowadzonych zajęć), opiniujemy wnioski o nagrody wójtów, burmistrzów, prezydentów i starostów, uczestniczymy w postępowaniach na stopnie awansu nauczycieli i przy opracowywaniu wielu aktów prawnych na poziomie JST a dotyczących spraw oświaty na danym terenie (regulaminy wynagradzania, regulaminy pracy). I oczywiście związek przyznaje szczególną ochronię stosunku pracy tym nauczycielom, którzy mogą być zagrożeni utratą pracy.

Dorota Schmatolla

Nauczyciel w Zespole Szkół Plastycznych w Dąbrowie Górniczej od 1993 roku. Członek Związku Zawodowego „KONTRA” od 1998 roku, czyli od momentu powstania Miejskiej Komisji Zakładowej Pracowników Oświaty w Dąbrowie Górniczej. Drugą kadencję pełni funkcję przewodniczącej MKZ ZZ „KONTRA” Pracowników Oświaty w Dąbrowie Górniczej a od dwóch lat równocześnie pełni obowiązki przewodniczącej Sekcji Krajowej Oświaty. Komendantka Hufca ZHP Ziemi Będzińskiej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eleven + 13 =