Postojowe w czasie epidemii. Kto i ile dostanie?


Samozatrudnieni i pracujący na umowach cywilnoprawnych należą do grupy najbardziej zagrożonej w przypadku kryzysu gospodarczego spowodowanego epidemią koronawirusa. – W przypadku postojowego Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaci zleceniobiorcom, wykonawcom dzieła i samozatrudnionym świadczenie w wysokości ok. 2 tys. zł – mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg. Kogo obejmą przepisy o elastycznym czasie pracy? Aby zleceniobiorca lub wykonawca dzieła miał prawo do świadczenia, musi udowodnić zawarcie umowy przed 1 lutego 2020 r. Ponadto świadczenie nie będzie przysługiwać osobom, których przychód uzyskany w miesiącu poprzedzającym złożenie wniosku przekroczył 300 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

– Osobie wykonującej umowę cywilnoprawną świadczenie postojowe przysługuje w wysokości 80 proc. minimalnego wynagrodzenia. Jednak jeżeli w miesiącu poprzedzającym złożenie wniosku przychód z umowy cywilnoprawnej lub z umów wyniósł mniej niż 50 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę, świadczenie postojowe przysługuje w wysokości wynagrodzenia z tytułu wykonywania tej umowy lub umów cywilnoprawnych – tłumaczy minister Marlena Maląg.

Jakie warunki trzeba spełnić, by otrzymać postojowe?

  • przychód osoby prowadzącej działalność gospodarczą, która nie zawiesiła działalności,uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku o świadczenie musi być co najmniej 15 proc. niższy niż w miesiącu poprzednim i nie może być wyższy od 300 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2020 r.
  • działalność zarejestrowana przed 1 lutego 2020 r.

Ważne! Świadczenie w wysokości 80 proc. minimalnego wynagrodzenia będzie przysługiwać również osobie, która zawiesiła działalność gospodarczą po 31 stycznia 2020 r. i przychód z prowadzenia tej działalności, nie był wyższy od 300 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia.

– Aby otrzymać świadczenie, konieczne jest złożenie wniosku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To działanie niestandardowe, nie pomijamy nikogo, kto wykonuje działalność zarobkową, niezależnie od jej formy – podkreśla szefowa MRPiPS.

Tzw. tarcza antykryzysowa wprowadza rozwiązania uelastyczniające przepisy o czasie pracy. Będą je mogli stosować pracodawcy, u których na skutek epidemii koronawirusa wystąpił spadek obrotów gospodarczych. Uwaga, pracodawca nie może zalegać w regulowaniu zobowiązań podatkowych, składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy lub Fundusz Solidarnościowy do końca trzeciego kwartału 2019 r.

– Ci pracodawcy będą mogli ograniczyć nieprzerwany odpoczynek dobowy pracowników do nie mniej niż 8 godzin, i nieprzerwany odpoczynek tygodniowy do nie mniej niż 32 godzin. Co ważne, pracodawca musi zagwarantować pracownikom równoważny okres odpoczynku w okresie nie dłuższym niż 8 tygodni – wylicza szefowa MRPiPS.

Dodatkowo w porozumieniu z organizacjami związkowymi albo przedstawicielami pracowników tam, gdzie takie organizacje nie działają, pracodawcy będą mogli:

  • zawrzeć porozumienie o wprowadzeniu systemu równoważnego czasu pracy, w którym możliwe jest przedłużenie dobowego wymiaru czasu pracy do maksymalnie 12 godzin (w okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 12 miesięcy) – pracodawca będzie musiał „oddać” godziny innego dnia lub dać dzień wolny
  • zawrzeć porozumienie o stosowaniu mniej korzystnych warunków zatrudnieniapracowników niż wynikające z umów o pracę zawartych z tymi pracownikami, w zakresie i przez czas ustalone w porozumieniu

 

Więcej informacji na: gov.pl/rodzina oraz gov.pl/koronariwus.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *