Czas iść na urlop!


W 2017 r. Państwowa Inspekcja Pracy wyegzekwowała zaległy wypoczynek dla 22,3 tys. osób. Dzięki jej kontrolom płatne wolne dostało o 11,3 tys. więcej zatrudnionych niż rok wcześniej.

Zdaniem fachowców, wpływ na to ma m.in. sytuacja na rynku. Brakuje rąk do pracy, a niektóre branże latem potrzebują większej liczby pracowników. To utrudnia udzielanie urlopów.
Naruszenia terminu na udzielenie zaległego urlopu były zdecydowanie częstsze przed 2012 r. Wówczas taki wypoczynek należało wykorzystać do końca marca następnego roku kalendarzowego. Począwszy od 2012 r., termin na wykorzystanie wolnych dni wydłużono do końca września następnego roku kalendarzowego, dzięki czemu taki urlop można było wykorzystywać w okresie letnim. Efekt był znaczący. W 2011 r. po interwencji PIP urlop dostało aż 47 tys. osób, a w 2012 r. trzeba było go egzekwować już tylko wobec 7 tys. zatrudnionych. Rok później sytuacja była jeszcze lepsza (po interwencji PIP urlop dostało 6 tys. osób), ale począwszy od 2014 r., liczba przypadków egzekwowania wypoczynku zaczęła rosnąć. Ten wzrost zbiegł się w czasie ze zmianami na rynku pracy. Od 2014 r. gwałtownie zaczęła spadać stopa bezrobocia (z 13,9 proc. w styczniu 2014 r. do 6,6 proc. w grudniu 2017 r.). Firmy coraz częściej sygnalizują brak rąk do pracy.W wielu przypadkach to sami zatrudnieni nie są zainteresowani wykorzystywaniem zaległego wypoczynku.

Skala naruszeń ujawnionych przez PIP prowokuje jednak pytanie o ewentualną zmianę przepisów, która uskuteczniłaby udzielanie urlopów. Propozycje w tym zakresie znalazły się w projekcie nowego kodeksu pracy przygotowanego przez komisję kodyfikacyjną. Zakłada on m.in., że co do zasady urlopu udziela się w okresie między 1 stycznia roku kalendarzowego, w którym pracownik nabył do niego prawo, a 31 stycznia kolejnego roku kalendarzowego (ze ściśle określonymi wyjątkami). W przeciwnym razie prawo do takiego wypoczynku wygasa, a pracownikowi przysługuje zadośćuczynienie w wysokości dwukrotności wynagrodzenia urlopowego, jakie otrzymałby, gdyby udzielono mu wolnego. Zatrudniony miałby wskazywać termin skorzystania z urlopu we wniosku kierowanym do firmy. Jeżeli pracodawca nie mógłby go uwzględnić (lub zatrudniony nie przedstawiłby takiego pisma), samodzielnie określiłby plan urlopów pracownika, ale musiałby go przedstawić zatrudnionemu z co najmniej 60-dniowym uprzedzeniem (przed terminem rozpoczęcia tak zaplanowanego wolnego).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

18 − one =