Przewodniczący Kontry pisze do premiera


Marek Klucewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Kontra, napisał do premiera Mateusza Morawieckiego pismo, w którym domaga się pilnego zajęcia się przez rząd narastającymi problemami polskich kopalń.

Panie Premierze, pogarszająca się sytuacja na rodzimym rynku węglowym zmusza nas do żądania przyspieszenia prac nad rozwiązaniem pilnych bieżących problemów, dotyczących branży górniczej.

W ostatnich latach zamknięto perspektywiczne kopalnie na skutek zwiększonego importu węgla z zagranicy. Zakłady, które udało się uratować dzięki współpracy z rządem, w niedługim czasie stały się nie tylko napędem rynku wydobywczego, ale również dowodem na to, że można zaspokoić potrzeby rynkowe naszym własnym produktem. Przykładem idealnym może tu być kopalnia Sośnica, która znakomicie radziła sobie w ostatnich miesiącach, jednak w tej chwili ma problemy ze zwałami zalegającego węgla o parametrach odpowiednich dla spalania w elektrociepłowniach. Tymczasem coraz większa ilość węgla trafia do Polski z innych państw, głównie z Rosji. W tym procederze uczestniczą spółki powiązane ze skarbem państwa, a zarabiają na tym polscy i rosyjscy oligarchowie. W Rosji zaś nie obowiązują czytelne zasady biznesowe, łamane są prawa pracownicze, węgiel pozyskiwany jest w okupowanym Donbasie, co już samo w sobie powinno być powodem do wycofania się z umów z Rosją nie tylko przez Polskę, ale wszystkie kraje Unii Europejskiej. Rosja jako okupant wyrywa bezprawnie zasoby Donbasu, surowiec dostaje sfałszowane certyfikaty pochodzenia i wwożony jest quasi-legalnie dzięki rosyjskim dokumentom. Rosjanie traktują towar jako legalny import z Ukrainy, bo firma, która go wywozi, jest formalnie zarejestrowana w Kijowie. Ukraina zaś uznaje to za przemyt, ponieważ nie ma nad tym kontroli, ani nad eksportem z Ługańska (informacje za ,,Dziennikiem Gazetą Prawną”). Wydobycie i transport węgla w Rosji są dofinansowywane przez tamtejszy rząd, a ich gospodarki nie dotyka restrykcyjna polityka klimatyczna Unii Europejskiej. Cena węgla rosyjskiego jest przez to niska, gdy tymczasem ogromna liczba podatków sprawia ze cena naszego ciągle wzrasta. Nie ma więc mowy o uczciwej konkurencyjności cenowej między polskim a rosyjskim węglem! Górnictwo polskie w 100% realizuje wszystkie zobowiązania publiczno-prawne wobec budżetu państwa. Odprowadza dodatkowe podatki w formie funduszu likwidacji kopalń, podatki od wyrobisk oraz składki na PFRON, z którego pomocy nie korzysta. Obciążenia te zamiast, jak obiecywano, maleć, wciąż rosną. Ponadto rosyjski węgiel nie jest produktem spełniającym europejskie normy dla spalania. Zawiera zbyt wysokie ilości siarki, dopiero po zmieszaniu z naszym, lepszej jakości produktem, nadaje się do spalania.

Nie negujemy tego, co rząd PIS po przejęciu władzy zrobił dobrego dla branży górniczej, którą zastał w katastrofalnym stanie. Podjętych zostało wiele dobrych działań również na szczeblu europejskim. Sytuacja jednak jest na tyle poważna, że Związki Zawodowe, wzorem lat poprzednich, muszą podjąć natychmiastowe działania. Dlatego żądamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania.

1 Czy prawda jest, że rząd Polski podpisał z Rosja długoterminowe kontrakty na dostawę węgla?

2 Co rząd zrobił, żeby zablokować import węgla z okupowanych terenów Donbasu przez Unię Europejską?

3 Jaki są możliwości zmniejszenia obciążeń podatkowych polskiego węgla, by zwiększyć jego konkurencyjność?

4 Dlaczego pozwalamy sprowadzać węgiel, który nie spełnia norm unijnych dotyczących spalania?

5 Kiedy możemy spodziewać się podjęcia konkretnych, radykalnych działań, mających na celu rozwiązanie narastających problemów branży górniczej?

Za Związek

Związek Zawodowy „KONTRA”

Przewodniczący

Komisji Krajowej

Marek Klucewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 × two =